70

Ks. Prof. Józef Tischner urodził się 12. III. 1931r. W Starym Sączu. Dzieciństwo spędził w Łopusznej, gdzie wraz z rodzicami - nauczycielami mieszkał w szkole. To właśnie dlatego w późniejszych latach swojego życia podpisywał się niekiedy "Józef Szkolny". W 1950 roku rozpoczął na UJ studia teologiczne, cały czas rozwijając zainteresowania filozoficzne.Studiował w najtrudniejszym dla Kościoła okresie, w powojennej historii. Jako doktor habilitowany był duszpasterzem krakowskiej inteligencji. Współpracował z wieloma środowiskami: lekarzami - szczególnie psychiatrami, uczonymi, artystami. Był cenionym rekolekcjonistą i wykładowcą. Z ruchem "Solidarności" związał się od początku jego powstania. Jako Kapelan Związku Podhalan zainicjował tradycję sierpniowych mszy świętych w intencji Ojczyzny w kaplicy pod Turbaczem, na które przybywali pielgrzymi z całej Polski. Równocześnie współtworzył Wydział Filozoficzny PAT (1981), pełnił funkcję jego dziekana, a od 1985 był profesorem nadzwyczajnym tej uczelni. Wybrany na rektora PAT, odmówił przyjęcia tej funkcji, pragnąc nadal zajmować się praca naukową i duszpasterską. Był Doktorem honoris causa Uniwersytetu Łódzkiego i Wyższej Szkoły Pedagogicznej w Krakowie. Laureat wielu nagród, m.in. im. K. Pruszyńskiego, Kawaler Orderu Orła Białego. Autor wielu książek, w tym dzieł filozoficznych o tematyce religijnej i społecznej. Szczególne miejsce w jego twórczości zajmują utwory pisane stylizowaną gwarą podhalańską, z których najbardziej znana jest "Historia filozofii po góralsku". Mimo że choroba pozbawiła go możliwości mówienia, prawie do ostatniej chwili swego życia cały czas pisał. Zmarł 28. VI. 2000r. w Krakowie. Był to człowiek o wielkiej osobowości, niezwykłej mądrości, a zarazem skromności i prostocie. Ta jego prosta mądrość najłatwiej i najszybciej trafiała do ludzi, dlatego był tak bardzo ceniony i miał tylu słuchaczy. Jego przyjaciel Adam Michnik mówił o nim, że: "Józef Tischner był empirycznym dowodem na istnieniu Boga". Cała społeczność naszej szkoły również niezwykle ceni mądrość i dorobek księdza Tischnera, dlatego wszyscy postaramy się aby szkoła nosiła swe imie godnie i z honorem. Będziemy wsłuchiwać się w słowa naszego patrona i postaramy się aby były dla nas drogowskazem nie tylko w szkole ale i poza nią. 

Twórczość ks. prof. J. Tischnera

"Rozum, to jest grunt. Grunt trza zaorać, zaskródlić, nawozami omaścić-to pote rodzi. Kielo sie trza narobić, coby grunt pod plony przysposobić. Ludzie chodzóm koło gruntów, a koło rozumu mało fto chodzi. A nie trza przecie duzo. Ino se trza pomyśleć tak: "Sóm tacy, co myślom lepiej jako jo". Kie se to juz uzmysłowis, to sukoj takiego, spotykoj sie ś'nim, duzo nie godoj, niech on godo. A ty słuchoj. Ani sie spostrzezes, kie i ty bees mioł jasność w głowie"

 

Wobec wartości  

Prawdziwym źródłem naszych etycznych doświadczeń jest człowiek. Chodzi o to, by dążąc do ukształtowania własnego człowieczeństwa, odnaleźć właściwe dla siebie miejsce wśród ludzi i właściwy sposób odnoszenia się do ludzi. To nie wartości, nie normy, nie przykazania są "pierwsze", ale obecność drugiego człowieka. Gdy człowiek ślepnie na człowieka, być może jego zewnętrzne zachowanie jest poprawne, grzeczne i układne, ale przez to samo nie staje się ono "etyczne". To nie jest moralność, lecz "odgrywanie" moralności.

 

Wędrówki w krainę filozofów 

Mówimy, że jesteśmy intelektualistami, ale spory, jakie ze sobą prowadzimy, a zwłaszca sposób ich prowadzenia, dość gruntownie temu przeczą. Na każdym kroku kłuje w oczy bezmyślność świata. Dlatego trzeba się uczyć myślenia. Ale jak to robić? Bardzo prosto: trzeba odwiedzić któregoś z mieszkańców krainy filozofów i podglądnąć, jak on to robi. Trzeba zacząć razem z nim. Z myśleniem jest jak z chodzeniem: przez chwilę dziecko trzyma sie matczynej ręki, a potem odkrywa, że może samo. Kiedyś, przed wiekami człowiek nazwał siebie "istotą myślącą". [...] Odkrycie to dało początek filozofii. Filozofia do dnia dzisiejszego przykuwa naszą uwagę. Myślenie ciągle pozostaje naszą nadzieją. I dlatego właśnie wciąż na nowo trzeba się nam uczyć myślenia.

W krainie schorowanej wyobraźni

Gdzie zatem należy szukać zakorzenienia wiary? Wydaje mi się, że w okolicach dobrej woli człowieka. "Pokój ludziom dobrej woli". Jest w człowieku jakieś otwarcie na dobro i jakieś dążenie do dobra. Człowiek nie zawsze zdaje sobie sprawę z tego, co jest dobre, a co złe. Niemniej chce dobra. Ewangelia - wiara w Boga, wiara w Chrystusa - pozwala mu bliżej i wyraźniej zobaczyć to dobro, odróżnić je od zła, oczyścić i ocalić dla siebie.

 

 

Zrozumieć własną wiarę

Wiara chrześcijanina jest więzią istot wolnych i dobrych. Wolny człowiek może być dobry dzięki Bogu i w Bogu. Bóg może dzięki człowiekowi objawić swą dobroć. [...] Czynnikiem odróżniającym wiarę rzetelną od wiary wkłamanej jest skrucha.

 

 

Przekonać Pana Boga

Zazdrość nienawidzi bliźnich nie dlatego, że są źli, ale dlatego, że są dobrzy, a nawet lepsi od nas. W gruncie rzeczy nienawidzi ona dobra, o ile nie jest "jej dobrem". Zazdrość rzuca podejrzenia, wiecznia "demaskuje" innych, nie spocznie, dopóki nie "dowiedzie", że bliźni jest niecnym obłudnikiem. Ustawia między ludźmi krzywe zwierciadła, a następnie skłania ich do tego, by się nawzajem "prostowali".

 

 

Jak żyć?

O człowieku nie można powiedzieć, że jest, albowiem człowiek jest w stadium ciągłego stawania się. Sens tego stawania się leży w tym, by człowiek z osoby, jaką jest przez swoja naturę, przekształcił się w osobowość[...] Im bardziej człowiek jest osobowością, tym bardziej jest człowiekiem.

 

 

Miłość nas rozumie

To Duch uczy nas rozumieć sens daru. Uczy bezinteresowności i wspaniałomyślności. Uczy pojednania w miłości.[...] Uczy wspaniałomyślnej wiary, z której dopiero wypływa pobożność. Kluczem do tej pobożności pozostaje wspaniałomyślność. Pobożność wedle Ducha zaczyna się od wspaniałomyślności. [...] Przeżycie wspaniałomyślności jest rdzeniem "wiary wedle Ducha Świętego". W Nim wyraża się najpełniej obecność świadomości Dobra w akcie wiary.

 

Etyka solidarności

Każdy z nas miał z pewnością jakiegoś wychowawcę. Co mu zawdzięcza? Myślę,że nie odbiegnę od prawdy, gdy powiem: przebudzenie. Najpierw szliśmy przez życie nie wiedząc, o co na prawdę w życiu chodzi, jakby w półśnie. Głos wychowawcy wyrwał nas z tego snu. Resztę trzeba już było zrobić samemu.[...] Dzieki pracy wychowawcy rodzi się w człowieku jakaś prawda. Prawda ta staje się siłą człowieka.[...] Praca wychowawcy jest przede wszystkim pracą nad nadzieją człowieka.[...] Wychowawca musi ryzykować sobą. W krainie kłamstwa jego prawdomówność musi być większa niż prawdomówność wychowanka. W krainie niesprawiedliwości jego sprawiedliwość musi przewyższać poczucie sprawiedliwości jego wychowanków. W krainie nienawiści i podejrzliwości on musi być bardziej prosty i jawny.

 

O PATRONIE

Wojciech Bonowicz
Kapelusz na wodzie

[...] Na laurce naklejone było zdjęcie półrocznego Kazia z wykrzywioną buzią. Nad nim widniał napis: "Oto nasz czcigodny solenizant w chwili, gdy po raz pierwszy rzuciła go kobieta. Obok były życzenia: [...] 3. Długi zaciągane u Braci życzą mu aby były w porę zwracane.[...] 5.Szczoteczka do zębów życzy sobie być używana nie tylko przed randkami. "

 

 

Aktualności szkolne

Ważne ogłoszenie

bip

tablica malopolska

  ■    Plan lekcji (od 2 maja 2017)

Przydatne linki